DOMINIKA CHOROSIŃSKA O ZDRADZIE MAŁŻEŃSKIEJ I POWROCIE DO WIARY – „DOZNAŁAM BOSKIEJ INTERWENCJI”
POCZĄTKI W WIERZĄCEJ RODZINIE
Dominika Figurska-Chorosińska wychowała się w Elblągu, w rodzinie mocno zakorzenionej w wierze. Od najmłodszych lat towarzyszył jej Kościół – miejsce, w którym szukała spokoju i odpowiedzi na pytania dorastającego człowieka. Szczególne wrażenie robił na niej obraz Jezusa Chrystusa, który znajdował się w świątyni. Sama przyznaje, że w tamtych chwilach czuła, że otrzymuje wszystko, czego potrzebuje, aby zachować w sercu harmonię.
MIŁOŚĆ ZE SZKOŁY TEATRALNEJ
Na swojej drodze spotkała Michała Chorosińskiego – aktora, a dziś również zastępcę dyrektora artystycznego Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi. Oboje byli wierzącymi katolikami i szybko stali się nierozłączni. Łączyła ich pasja do aktorstwa – grali nawet razem w „M jak miłość”, gdzie wcielali się w serialową parę. Wkrótce także w rzeczywistości założyli rodzinę, którą starali się budować na wartościach katolickich.
Dominika w jednym z wywiadów wyznała: „Co tydzień całą rodziną jesteśmy w kościele. Dzieci chodzą do katolickich szkół. Żałujemy tylko, że z powodu obowiązków nie zawsze udaje nam się odmówić wspólnej modlitwy wieczornej”.
TRUDNE CHWILE I ZDRADA
Jednak nawet w tak ugruntowanym związku pojawiły się problemy. Media rozpisywały się o romansie aktorki z reżyserem starszym od niej o dekadę. To z tej relacji miał pochodzić jeden z synów Chorosińskiej. Dla wielu rodzin takie wydarzenie byłoby końcem wspólnej drogi, ale Michał Chorosiński zdecydował się wybaczyć żonie i uznać dziecko za swoje.
Dominika przyznaje, że nigdy nie sądziła, iż temat niewierności dotknie jej własnego życia. „Kiedyś myślałam: zdrada? Mnie to nigdy nie spotka. Chodziłam do kościoła, uważałam się za lepszą. Miałam taką plastikową aureolkę. Aż w końcu się wypaliła” – wspomina.
BOSKA INTERWENCJA I NAWRÓCENIE
W momencie największego kryzysu Chorosińska poczuła, że musi wrócić do źródeł – do wiary i życia bez grzechu. Sama twierdzi, że to właśnie boska interwencja uratowała jej małżeństwo. Przełom nastąpił na targach książki, gdzie przypadkowo natknęła się na „Dzienniczek” św. Faustyny. Przeglądając go, trafiła na fragment, w którym Jezus zapewnia, że mogą do niego przyjść najwięksi grzesznicy.
„Wtedy poczułam, że zalewa mnie strumień boskiej miłości. To był moment przełomowy. Dziś wierzę, że to właśnie św. Faustyna uratowała moje małżeństwo” – opowiada.
MAŁŻEŃSTWO, KTÓRE PRZETRWAŁO PRÓBĘ
Choć z ludzkiego punktu widzenia wydawało się to niemożliwe, małżeństwo Dominiki i Michała przetrwało. Dziś oboje podkreślają, że nie byłoby to możliwe bez wiary i szczerej chęci odbudowania zaufania. To przypomina, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach życie daje drugą szansę – pod warunkiem, że potrafimy ją przyjąć.
To doświadczenie skłoniło Dominikę do publicznego promowania wartości, które kiedyś sama poddała próbie. „Poznałam czystość, poznałam niewierność. Dziś wiem, co jest dobre i chcę tym dzielić się z innymi” – mówi otwarcie.
POLITYKA I RODZINA
Aktorka nie ograniczyła się jedynie do sceny i telewizji. Dziś jest posłanką z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Aktywnie angażuje się w kampanie promujące wartości rodzinne – wzięła udział w akcji „Wierność jest sexy”. Prywatnie wraz z mężem wychowuje sześcioro dzieci, tworząc rodzinę, która – mimo burzliwej przeszłości – potrafiła się zjednoczyć.
WARTOŚCI, KTÓRE NIOSĄ LEKCJĘ DLA INNYCH
Historia Dominiki Chorosińskiej to opowieść o upadku, trudnych wyborach i bolesnych konsekwencjach, ale też o sile wiary i możliwości odkupienia. To lekcja dla wielu par, że nawet zdrada nie musi być końcem. Wymaga to jednak ogromnej pracy, szczerości i otwarcia się na drugiego człowieka.
Pamiętam rozmowę ze znajomym, który po latach zdrady i kryzysu zdecydował się walczyć o swoje małżeństwo. Mówił, że najtrudniejsze było wybaczenie – zarówno partnerce, jak i sobie. Dziś twierdzi, że są szczęśliwsi niż kiedykolwiek, bo zbudowali swoją relację od nowa, na bardziej solidnych fundamentach.
PODSUMOWANIE
Dominika Chorosińska pokazuje, że nawet największy kryzys może stać się początkiem nowej drogi. Zdrada, która mogła zakończyć jej małżeństwo, stała się punktem zwrotnym, prowadzącym do powrotu do wiary i odbudowy rodziny. Jej historia przypomina, że boska interwencja, ale i ludzka wola naprawy błędów, mogą uczynić cuda.
Dziś aktorka i posłanka żyje w zgodzie z wartościami, które uważa za najważniejsze. Wraz z mężem i dziećmi tworzy rodzinę, która pokazuje, że zaufanie można odzyskać, a miłość – choć czasem wystawiona na ciężką próbę – potrafi przetrwać.