March 9, 2026

Jesteśmy amerykańskim koniem trojańskim w UE? Kamiński ujawnia kulisy sporu o zbrojeniowe miliardy

Decyzja o gigantycznym dofinansowaniu polskiej armii zamieniła się w geopolityczne starcie na najwyższych szczeblach władzy.

Unijny program SAFE, mający dostarczyć Polsce 44 miliardy euro na zbrojenia, stanął pod znakiem zapytania, gdy prezydent Karol Nawrocki oraz prezes NBP Adam Glapiński zaproponowali własną alternatywę – „polski SAFE 0 procent”.

W tle toczy się gra o wpływy Stanów Zjednoczonych, lukratywne kontrakty zbrojeniowe i europejską solidarność, a lutowe spotkanie amerykańskiego ambasadora z szefem polskiego banku centralnego tylko podsyciło spekulacje o zakulisowych naciskach Waszyngtonu. Porozmawialiśmy o tym z Krystianem Kamińskim, byłym posłem Konfederacji.

Unijny mechanizm pożyczkowy SAFE (Security Action for Europe) to 150 miliardów euro dla Europy, z czego niemal jedna trzecia ma trafić do Polski. Środki te są jednak obwarowane wymogiem zakupu w większości europejskiego sprzętu
Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński forsują koncepcję sfinansowania zbrojeń z zysków banku centralnego, co wywołało zarzuty o torpedowanie unijnej integracji w interesie amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego
Według Krystiana Kamińskiego, polska propozycja może okazać się korzystna, jeśli wyeliminuje ryzyko kursowe, przymus kupowania wyłącznie na rynkach unijnych oraz naciski polityczne powiązane z klauzulami praworządności
Europejskie miliardy czy krajowy fundusz bez odsetek?
Program Security Action for Europe (SAFE) to unijny mechanizm uruchomiony przez Radę Unii Europejskiej w celu drastycznego przyspieszenia modernizacji europejskich armii. Z puli 150 miliardów euro, Komisja Europejska zaakceptowała wnioski rządu w Warszawie na blisko 44 miliardy euro. Środki te mają pokryć koszty 139 projektów, obejmujących między innymi zakup wozów bojowych Borsuk, armatohaubic Krab czy systemów przeciwlotniczych. Kluczowym warunkiem narzuconym przez Brukselę jest to, by docelowo 65 procent kupowanego uzbrojenia lub jego komponentów pochodziło z Unii Europejskiej lub państw z nią stowarzyszonych.

Na początku marca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński wystąpili z kontrpropozycją, ogłaszając plan budowy funduszu „polski SAFE 0 procent”. Inicjatywa ta miałaby wygenerować 185 miliardów złotych na zbrojenia w oparciu o zyski banku centralnego oraz rezerwy złota NBP, całkowicie omijając unijne mechanizmy kredytowe. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, w tym wiceszef resortu Cezary Tomczyk, obawiają się, że ruch ten posłuży głowie państwa jako pretekst do zawetowania ustawy o unijnym programie.

Zaskakująca propozycja Pałacu Prezydenckiego i NBP zbiegła się w czasie ze zwiększoną aktywnością dyplomatyczną Stanów Zjednoczonych. 25 lutego doszło do oficjalnego spotkania ambasadora USA z Adamem Glapińskim, co w mediach natychmiast wywołało falę spekulacji. Odrzucenie europejskiego funduszu, który promuje zakupy sprzętu na Starym Kontynencie, byłoby na rękę amerykańskim koncernom, realizującym obecnie gigantyczne zamówienia dla Wojska Polskiego. Taki rozwój wydarzeń zrodził pytania, czy Waszyngton nie próbuje w ten sposób zablokować budowy niezależnego europejskiego przemysłu obronnego.

Alternatywa bez ideologicznego bagażu
Do rosnącego napięcia wokół finansowania polskiego wojska i politycznej batalii na linii rząd-prezydent odniósł się Krystian Kamiński. Wskazuje on na konieczność zachowania wstrzemięźliwości w ocenach do momentu opublikowania ostatecznych ram prawnych nowej inicjatywy, ale samą koncepcję uniezależnienia się od unijnego finansowania uważa za wartą merytorycznej debaty.

– Jeszcze nie poznaliśmy wszystkich szczegółów, więc trudno się do tego bezpośrednio odnieść. Dobrze jednak, że pojawia się próba stworzenia jakiejś alternatywy. Zawsze warto się temu przyjrzeć i sprawdzić, czy istnieje lepsze rozwiązanie – komentuje Krystian Kamiński.

Polityk zwraca uwagę na twarde realia gospodarcze i pozafinansowe obciążenia, które determinują faktyczną opłacalność zaciągania zobowiązań w strukturach unijnych.

– Gdyby w grę wchodziło podobne oprocentowanie, ale bez ryzyka kursowego i zewnętrznych nacisków – na przykład w kwestii praworządności, która jest wpisana w program SAFE – a także bez wymogu kupowania wyłącznie europejskiego sprzętu, to na pewno warto się temu przyjrzeć i ocenić, czy alternatywa nie jest po prostu lepsza – precyzuje.
Koń trojański USA i europejska zapaść
Krytycy działań prezydenta forsują narrację, w której odrzucenie unijnego programu na rzecz krajowego mechanizmu wspieranego przez NBP jest realizacją amerykańskich interesów geopolitycznych. Według tej optyki Polska miałaby pełnić rolę państwa dywersyjnego, celowo osłabiającego europejską solidarność zbrojeniową, aby utrzymać militarną zależność kontynentu od Stanów Zjednoczonych.

Krystian Kamiński zauważa, że tego typu zarzuty wobec Polski są w Brukseli stałym elementem debaty publicznej, a działania poprzedniego rządu dały im wymierne podstawy.

– Polska generalnie, i to już od dawna, jest uważana za amerykańskiego konia trojańskiego wewnątrz Unii Europejskiej. Zresztą Prawo i Sprawiedliwość swego czasu robiło wszystko – i deklaratywnie nadal chce to robić – by przypodobać się Stanom Zjednoczonym, więc ta narracja jest w pewien sposób podtrzymywana – przypomina działacz Konfederacji.

Jednocześnie stanowczo odrzuca on tezę, jakoby suwerenna decyzja Warszawy w sprawie mechanizmu finansowania zakupów wojskowych miała bezpośrednio zagrażać istnieniu całej Unii Europejskiej.

– Nie jest to jednak do końca prawda. W programie SAFE nie uczestniczą ani Niemcy, ani Austriacy, ani Holendrzy, ani Szwedzi. Nie jest zatem tak, że od naszej decyzji o udziale w tym programie coś nagle zmieni się na lepsze czy gorsze. Unia Europejska gospodarczo rozkłada się sama, a wojskowo przez dekady „jechała na gapę”, ponieważ nie inwestowano w obronność tyle, ile należało. To naprawdę nie zależy od naszej decyzji. Unia Europejska ma większe problemy niż to, czy weźmiemy udział w tym programie, czy nie – podsumowuje Krystian Kamiński.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *