January 15, 2026

Lepiej zapnijcie pasy! Roman Giertych publikuje mocny list do Karola Nawrockiego

Lepiej zapnijcie pasy! Roman Giertych publikuje mocny list do Karola Nawrockiego

Roman Giertych po raz kolejny pokazuje, że w politycznych polemikach nie uznaje półśrodków. Mecenas i polityk Koalicji Obywatelskiej opublikował w mediach społecznościowych obszerny, niezwykle ostry list skierowany do prezydenta Karola Nawrockiego. Jego treść natychmiast wywołała burzę w sieci i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo będzie przedmiotem publicznych dyskusji.

„Funkcja, którą Pan pełni, nie jest kompatybilna z ustawkami, bijatykami, oszustwami staruszków, przywożeniem prostytutek Niemcom, zażywaniem środków pobudzających” – napisał Giertych już na samym początku, nadając ton całej wypowiedzi.

Ktoś był w lesie, ktoś w Afganistanie

Iskrą zapalną okazały się słowa ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, wypowiedziane w programie „Didaskalia”. Szef dyplomacji stwierdził tam z przekąsem, że zarówno on, jak i prezydent mają za sobą „quasi-rycerskie epizody” – Sikorski w Afganistanie, Nawrocki „w lesie”. Było to wyraźne nawiązanie do kibolskiej przeszłości prezydenta.

Karol Nawrocki nie pozostał dłużny i w rozmowie z Wirtualną Polską odpowiedział ironicznie:
– On w Afganistanie z aparatem, a ja w lesie z pięściami? Jeżeli minister Sikorski czuje się rycerzem, to wypada mi pogratulować mu dobrego samopoczucia.

Na tę wymianę zdań zareagował Roman Giertych. I – jak można się było spodziewać – zrobił to w sposób bezkompromisowy.

„Proszę zachowywać się z godnością”

W swoim liście Giertych podważa nie tylko styl wypowiedzi prezydenta, ale także samą powagę sprawowanego przez niego urzędu.

– Dziwnym zbiegiem okoliczności i dziwnym kaprysem prezesa PiS pełni Pan funkcję Prezydenta RP, mimo że nie wiemy, jaki był ostateczny wynik wyborów i mimo braku stwierdzenia ich ważności przez Sąd Najwyższy – pisze mecenas. – Czy mógłby więc Pan w czasie pełnienia tej funkcji zachowywać się chociaż odrobinę z godnością i powagą?

Dalej Giertych wprost stwierdza, że prezydent nie ma prawa gloryfikować przemocy ani kibolskich „ustawek”, podkreślając, że są to czyny przestępcze, całkowicie sprzeczne z rolą głowy państwa.

„Potrzebny prezydent, a nie kibol”

W kolejnych akapitach listu ton jeszcze bardziej się zaostrza. Giertych apeluje do Nawrockiego, by „ogarnął się” i przestał zachowywać – jak to ujął – „jak rozkapryszone dziecko”.

– Nikt Panu nie dał prawa do uważania, że funkcja, na którą Panu przypadła, daje Panu prawo do rządzenia krajem. Natomiast pełniąc tę funkcję, postaraj się Pan chociaż przypominać Prezydenta! – pisze.

Mecenas odnosi się także do często podkreślanej przez Nawrockiego wiary katolickiej. Przypomina zapisy Katechizmu Kościoła Katolickiego (punkty 2268–2275), które potępiają grzechy przeciwko życiu, w tym narażanie zdrowia i życia innych oraz pobicia.

„I obywatel RP, a nie I kibol RP”

W końcowej części listu Giertych zwraca uwagę na szerszy kontekst polityczny. Podkreśla, że premier prowadzi obecnie kluczowe rozmowy dyplomatyczne, które mogą zaważyć na pozycji Polski w Europie i na świecie.

– Mówiąc delikatnie: weź Pan skorzystaj z okazji do milczenia, pójdź sobie na siłownię lub zwiększ liczbę branych snusów i przestań przeszkadzać! – pisze bez ogródek. – Podważanie przez Pana pozycji Polski jest zwykłym psuciem bez żadnego sensu.

Na koniec apeluje, by prezydent zachowywał się jak „I obywatel RP”, a nie – jak ironicznie dodaje – „I kibol RP”.

Czy będzie odpowiedź?

Jedno jest pewne: list Romana Giertycha dotrze do Karola Nawrockiego. Pozostaje pytanie, czy prezydent zdecyduje się na odpowiedź i w jakim tonie. Patrząc na dotychczasowy przebieg tej politycznej wymiany, jedno można stwierdzić bez wahania – to jeszcze nie koniec tej historii.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *