
Nie żyje uwielbiany muzyk, którego dorobek artystyczny był uznawany na całym świecie. Artysta odszedł w wieku 82 lat. O jego śmierci poinformowali najbliżsi za pośrednictwem mediów społęcznościowych. Mężczyzna tworzył u boku największych nazwisk swojej dziedziny.

Nie żyje znany muzyk
20 grudnia, w wieku 82 lat, zmarł Michał Urbaniak, wybitny muzyk, kompozytor i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów jazzowych na świecie. O jego śmierci poinformowała rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Michał Urbaniak, Żył i czuł wielkimi nutami. Odszedł w wieku 82 lat. He lived and expressed himself through music. He passed away at the age of 82. With love Dorota Dosia Urbaniak – czytamy.
Odejście Urbaniaka to symboliczna strata dla światowej sceny muzycznej. Przez dekady był artystą, który nie tyle podążał za jazzem, co wyznaczał mu nowe kierunki. Łączył saksofon i skrzypce z funkiem, groove’em i fusion, konsekwentnie przekraczając granice gatunków i estetyk. Wypracował własny, natychmiast rozpoznawalny język muzyczny, odważny, nowoczesny i wolny od stylistycznych kompromisów.
W swojej karierze współpracował z absolutną elitą światowego jazzu. Grał i nagrywał m.in. z Milesem Davisem, który zaprosił go do projektu Tutu, a także z Herbiem Hancockiem, Marcusem Millerem, Wayne’em Shorterem, Georgem Bensonem, Billym Cobhamem, Ronem Carterem, Joe Zawinulem, Quincy Jonesem czy Stéphane’em Grappellim. Jego biografia artystyczna pozostaje dowodem na to, że talent, pracowitość i wyrazista osobowość mogą wynieść artystę z Polski na największe światowe sceny.
Kariera Michała Ubraniaka
Michał Urbaniak, wybitny skrzypek, saksofonista, kompozytor i jedna z najważniejszych postaci polskiego oraz światowego jazzu, przez dekady wyznaczał kierunki rozwoju muzyki improwizowanej. Urodzony 22 stycznia 1943 roku w Warszawie, dorastał w Łodzi, gdzie od najmłodszych lat kształcił się muzycznie. Początkowo związany ze skrzypcami, szybko poszerzył swoje kompetencje instrumentalne, samodzielnie ucząc się gry na saksofonie. Już jako nastolatek występował na scenie jazzowej, a w latach 60. stał się częścią elity polskiego jazzu, współpracując m.in. z Krzysztofem Komedą, Andrzejem Trzaskowskim i Zbigniewem Namysłowskim. Wczesne wyjazdy zagraniczne, w tym tournée po Stanach Zjednoczonych, otworzyły mu drogę do międzynarodowej kariery i przyniosły uznanie krytyków, także poza Europą.
Przełomowym momentem w jego życiu artystycznym była emigracja do USA w 1973 roku. Urbaniak szybko odnalazł się na nowojorskiej scenie jazzowej, podpisując kontrakt z wytwórnią Columbia Records, a następnie, jako pierwszy biały artysta, z legendarną Motown Records. Jego twórczość z tego okresu, balansująca między jazzem, fusion, funkiem i muzyką elektroniczną, przyniosła mu międzynarodową sławę oraz współpracę z takimi artystami jak Miles Davis czy Billy Cobham. Równolegle rozwijał działalność kompozytorską, tworząc muzykę filmową wielokrotnie nagradzaną, m.in. do filmu Dług, za którą otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła.
Życie prywatne Michała Urbaniaka
Życie prywatne Michała Urbaniaka było równie barwne i złożone jak jego droga artystyczna, a relacje osobiste często splatały się z karierą muzyczną i życiem na emigracji. Przez blisko dwie dekady związany był z wokalistką Urszulą Dudziak, z którą tworzył nie tylko małżeństwo, lecz także jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego jazzu za granicą. Wspólnie wychowywali dwie córki, Katarzynę i Mikę, a ich dom przez lata stanowił przestrzeń intensywnej pracy twórczej i spotkań artystycznych. Rozstanie nie przerwało jednak znaczenia tego etapu w biografii Urbaniaka.
Po zakończeniu tego małżeństwa muzyk wchodził w kolejne związki, które miały intensywny charakter. Przez pewien czas związany był z aktorką Lilianą Głąbczyńską, z którą ostatecznie zawarł związek małżeński, zakończony po siedmiu latach rozwodem. Jego trzecią żoną została lekarka Barbara Trela, jednak i to małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Dopiero w 2013 roku ponownie się ożenił, zawierając związek małżeński z dziennikarką Dorotą Palmowską, z którą pozostawał do końca życia.
Ostatnie lata życia Michała Urbaniaka upłynęły pod znakiem poważnych problemów zdrowotnych. Muzyk od dawna zmagał się z konsekwencjami chorób i przebytych zabiegów, w 2014 roku przeszedł ciężką operację biodra i był leczony w klinice w Niemczech. Jego stan zdrowia stopniowo się pogarszał, co skutkowało kolejnymi hospitalizacjami.
We wrześniu 2020 roku Urbaniak nie był w stanie osobiście odebrać nagrody za całokształt zasług dla kultury. W jego imieniu wystąpił Hirek Wrona, informując publicznie o bardzo złej kondycji artysty i apelując o wsparcie dla niego. Rok temu muzyk ponownie trafił do szpitala, co ponownie wzbudziło niepokój wśród fanów i środowiska artystycznego.
Najpoważniejszy kryzys nastąpił na początku 2024 roku. Podczas planowanego, rutynowego zabiegu kardiologicznego doszło do powikłań, w wyniku których Michał Urbaniak został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej na pięć dni. Po wybudzeniu sam opowiadał o tym doświadczeniu, podkreślając, że dramatyczne wydarzenia trwale wpłynęły na jego zdrowie i dalszą aktywność.