Zaproszenie od Trumpa dla Nawrockiego. Tusk: nikomu nie damy się rozegraćPrezydent Karol Nawrocki został w poniedziałek zaproszony do Rady Pokoju dla Strefy Gazy, która finalnie ma stać się organizacją międzynarodową. Otrzymanie zaproszenia potwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. – Co do finalnych decyzji proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta RP – powiedział szef BPM. Dodał, że kwestia ta będzie “przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie”.
Czytaj także:“Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm” – przypomniał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. “Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać” – dodał szef polskiego rządu.
Przydacz pyta o ocenę ekspertów MSZSzef BPM powiedział podczas poniedziałkowego briefingu prasowego, że list ws. zaproszenia do udziału w pracach Rady Pokoju “został skierowany do prezydenta Rzeczypospolitej jako głowy państwa i to prezydent Rzeczypospolitej na ten list będzie odpowiadał”. – W oczywisty sposób moje biuro skierowało już odpowiednie pismo do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o opinię w tej sprawie – dodał prezydencki minister. Zaznaczył, że było to jednym z pierwszych działań, jakie podjął w tym temacie.
PosłuchajO tym, że Karol Nawrocki ma “bardzo dobre, uczciwe i partnerskie relacje” z Donaldem Trumpem mówił w radiowej “Jedynce” doradca polskiego prezydenta Jakub Banaszek (IAR)
Prezydencki minister zastrzegł też, że “podawane są informacje, że do takiej Rady zapraszane są także osoby czy politycy, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest”. – Z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin – dodał. – Mamy tutaj skrajnie różne oceny i opinie sytuacji międzynarodowej, myślę, że skrajnie różne cele co do polityki międzynarodowej. Natomiast w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 proc. zgadzamy – mówił.
Trump chce Rady Pokoju. Czym miałaby się zajmować?Radzie Pokoju ma przewodniczyć Donald Trump. W jej skład wejdą przedstawiciele około 60 państw i organizacji, w tym liderzy Francji, Niemiec, Włoch, Kanady i Turcji,a także reprezentanci regionu Bliskiego Wschodu. Media informują również, że podobne zaproszenia otrzymali Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin.
Rada miałaby przede wszystkim nadzorować realizację planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy, ale nie wyklucza się, że zajmie się też innymi konfliktami międzynarodowymi, w tym wojną na Ukrainie i sytuacją w Wenezueli. Jej celem byłoby m.in. organizowanie odbudowy terytoriów po konflikcie, wspieranie relacji regionalnych oraz przyciąganie inwestycji.