Krótki wpis w mediach społecznościowych i jedno zdjęcie dokumentu wystarczyły, żeby temat wrócił na czołówki. Włodzimierz Czarzasty pokazał, że Lewica dokłada swój podpis do wniosku, który ma uruchomić najcięższą parlamentarną ścieżkę rozliczeń wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
W piątek marszałek Sejmu opublikował zdjęcie wniosku wstępnego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej przed Trybunałem Stanu byłego członka Rady Ministrów. Tym ruchem potwierdził to, o czym mówił już wcześniej: dokument jest gotowy i czeka na podpisy co najmniej 115 posłów.
Wpis Czarzastego miał jasny przekaz – to ma być moment, w którym sprawa wchodzi na tory formalne.
„Przyszła kryska na Matyska” – napisał Włodzimierz Czarzasty.
„Przyszła kryska na Matyska” to polskie przysłowie oznaczające, że sprytny łotr (ktoś, komu dobrze się wiodło w oszustwach i psotach) w końcu został przyłapany i spotkała go zasłużona kara, koniec jego szczęścia lub fortuny, 22, 2026
Czarzasty nie zostawił tego zdania bez wyjaśnienia. Dodał, że to przysłowie oznacza koniec szczęścia kogoś, kto długo uchodził bezkarnie. W praktyce – tak odczytano to w Sejmie i w sieci – jest to komunikat do wyborców i do koalicji rządzącej: Lewica nie wycofuje się z nacisku na rozliczenia.
Ten gest ma też drugi wymiar. Marszałek pokazał „fizyczny dowód”, że wniosek nie jest tylko zapowiedzią, ale realnym dokumentem krążącym do podpisów.
Pod wpisem pojawiła się lista nazwisk polityków związanych z Lewicą, którzy poparli złożenie wniosku. Wśród nich wymieniono:
To nazwiska, które mają pokazać, że poparcie nie jest jednostkowe, tylko klubowe i zorganizowane.
W tle całej sprawy wraca najważniejsze pytanie: co realnie grozi politykowi, jeśli dojdzie do finału przed Trybunałem Stanu.
Skutki wyroku są wyjątkowo dotkliwe. Chodzi m.in. o utratę praw publicznych, zakaz pełnienia funkcji publicznych i zajmowania stanowisk kierowniczych, a także możliwość utraty odznaczeń i tytułów państwowych. W tekście podkreślono też kluczowy element: w przypadku wyroków Trybunału Stanu prezydent nie może zastosować prawa łaski.
W materiale przypomniano, że prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów związanych z pełnioną funkcją szefa Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Mają one dotyczyć m.in. kierowania grupą przestępczą i nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości.
Podano także, że 7 listopada 2025 roku Sejm uchylił immunitet Ziobry w odniesieniu do wszystkich zarzutów. Jednocześnie były minister nie został zatrzymany z powodu nieobecności w Polsce. Władze Węgier udzieliły mu azylu politycznego i objęły ochroną międzynarodową. Ziobro deklarował, że nie wróci do kraju, dopóki – jak twierdzi – nie zostaną przywrócone gwarancje praworządności.
