Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, został ukarany grzywną w wysokości 2 tys. zł za bezczynność w sprawie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej działalności komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) nałożył karę po wielokrotnych wezwaniach do nadesłania odpowiedzi na skargę obywatela, a Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) podtrzymał to rozstrzygnięcie, podkreślając, że minister nie może samodzielnie oceniać wniosków ani przekazywać ich innemu podmiotowi.
Przebieg sprawyW lutym 2025 r. obywatel złożył wniosek do Ministerstwa Sprawiedliwości o informacje związane z reprywatyzacją w Warszawie. Ówczesny szef resortu, Adam Bodnar, nie udzielił odpowiedzi, co doprowadziło do skargi na bezczynność w kwietniu 2025 r. WSA kilkukrotnie wzywał ministra do reakcji, ale odpowiedź przesłała komisja ds. reprywatyzacji, uznana przez sąd za niewłaściwy organ. W efekcie WSA wymierzył grzywnę, a zażalenie Żurka oddalił NSA 5 stycznia 2026 r.
Stanowisko sądówSądy podkreśliły, że minister, jako adresat wniosku i skargi, ma obowiązek rzetelnie realizować zadania proceduralne, bez oceny zasadności żądania. NSA uznał zachowanie resortu za naruszenie konstytucyjnego prawa do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji RP), stanowiące lekceważenie obowiązków i brak transparentności.
Konsekwencje i znaczenie wyrokuGrzywna ma charakter prewencyjny i represyjny, ostrzegając przed podobnymi zaniedbaniami. Sprawa podkreśla odpowiedzialność wysokich urzędników za dostęp do informacji publicznej, budując zaufanie do administracji i wzmacniając standardy jawności w państwie prawa.
„Minister nie ma prawa oceniać wniosków o udzielenie informacji, lecz musi niezwłocznie je realizować, szanując prawo obywateli do jawności działań władzy.”
